Mazury to wymarzone miejsce na pierwszy samodzielny rejs, ale czeka tam kilka pułapek, o których nie przeczytasz w podręczniku. Sprawdź, co musisz wiedzieć o lokalnych przepisach, śluzach i cumowaniu, zanim wypłyniesz.
Przepisy lokalne - co musisz znać przed wypłynięciem
Na Mazurach obowiązuje kilka aktów prawnych, które regulują żeglugę. Podstawą jest ustawa o żegludze śródlądowej oraz rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki w sprawie uprawiania turystyki wodnej. Ponadto każdy szlak może mieć dodatkowe przepisy lokalne - warto sprawdzić je w biurze Związku Polskich Towarzystw Wioślarskich lub w bosmanacie.
Dokumenty na pokładzie: musisz mieć patent sternika motorowodnego (lub żeglarza jachtowego), dowód rejestracyjny jednostki, ubezpieczenie OC oraz, jeśli płyniesz poza portem macierzystym, kartę wyposażenia. W przypadku jachtów powyżej 7,5 m długości wymagane jest świadectwo zdolności żeglugowej.
Obowiązkowe wyposażenie: kamizelki asekuracyjne dla każdej osoby na pokładzie, koło ratunkowe, apteczka, gaśnica (minimum jedna o pojemności 2 kg), kotwica z łańcuchem i liną, bosak, wiosło, światła nawigacyjne (jeśli pływasz po zmroku).
Strefy ciszy: na niektórych jeziorach (np. na Śniardwach) obowiązuje zakaz używania silników spalinowych w określonych porach - zwykle od 22:00 do 6:00. Naruszenie grozi mandatem.
Ograniczenia prędkości: na wodach śródlądowych maksymalna prędkość to 15 km/h, chyba że znaki lub przepisy lokalne stanowią inaczej. Pamiętaj, że w porcie i na torze wodnym w odległości do 100 m od brzegu obowiązuje ograniczenie do 5 km/h.
Śluzy i mosty - jak przez nie przepłynąć
Śluzy na Mazurach to często największe wyzwanie dla początkujących. Najwięcej jest ich na Kanale Elbląskim oraz na szlaku z Węgorzewa do Giżycka. Oto kilka wskazówek:
Zgłoszenie: przed śluzą należy wezwać śluzowego przez VHF (kanał 12 lub 14) lub sygnałem dźwiękowym (jeden długi dźwięk). Czekaj na odpowiedź - nie wchodź do śluzy bez pozwolenia.
Procedura: w śluzie cumujesz się do ściany lub do pływających boi. Używaj odbijaczy - ściany są często betonowe i ostre. Trzymaj liny luźno, aby jacht mógł swobodnie podnosić się lub opadać z wodą.
Mosty: na Mazurach wiele mostów jest niskich i wymaga opuszczenia masztu. Jeśli masz jacht z masztem stałym, sprawdź wysokość prześwitu (podana na tablicy przy moście). Standardowy prześwit to 2,5-3 m. Przy wyższych stanach wody może być mniejszy.
Opuszczanie masztu: rób to w bezpiecznym miejscu, najlepiej przy kei. Użyj odpowiedniego osprzętu (linki, bloczki) i poproś kogoś o pomoc. Nie opuszczaj masztu na środku toru wodnego.
Cumowanie - sztuka, której nie uczą na kursie
Początkujący często mają problem z prawidłowym cumowaniem. Oto najważniejsze zasady:
Kierunek wiatru: zawsze cumuj dziobem do wiatru - ułatwi to manewrowanie przy odbijaniu. Jeśli wiatr wieje w keję, podchodź pod kątem 45 stopni, a przy samym kei skręć równolegle.
Liny cumownicze: użyj co najmniej dwóch lin - dziobowej i rufowej. Dodatkowo możesz zastosować odbojowe (springi), które zapobiegają przesuwaniu się jachtu wzdłuż kei. Długość liny powinna być co najmniej 1,5 razy większa niż wysokość nadburcia.
Cumowanie do boi: na Mazurach popularne są boje cumownicze (np. na jeziorze Niegocin). Podpłyń powoli, chwyć boję bosakiem i przewlecz linę przez ucho. Nie wiąż liny na stałe - zostaw luz, aby boja mogła pracować na fali.
Cumowanie do drzew: unikaj w miarę możliwości - uszkadzasz korę i możesz dostać mandat od straży leśnej. Jeśli musisz, użyj szerokiej taśmy ochronnej.
Najczęstsze błędy nowych sterników
Zbyt szybkie wejście do portu: w porcie obowiązuje prędkość 5 km/h. Wielu początkujących wjeżdża zbyt szybko, co kończy się uderzeniem w keję. Zwolnij na 50 m przed wejściem.
Brak obserwacji znaków: na Mazurach znaki nawigacyjne są często małe i słabo widoczne. Zwracaj uwagę na boje (czerwone - prawa burta, zielone - lewa) oraz znaki zakazu (np. biały krzyż na czerwonym tle - zakaz cumowania).
Niewłaściwe użycie silnika przy manewrach: przy cumowaniu nie polegaj wyłącznie na silniku - używaj również steru i wiatru. Jeśli masz silnik zaburtowy, pamiętaj, że podczas skrętu wstecznego działa on odwrotnie (tzw. efekt śruby).
Zapominanie o odbijaczach: zawsze wyłóż odbijacze przed wejściem do portu lub śluzy. Nawet jeśli keja wydaje się miękka, jeden podmuch wiatru może zepchnąć jacht na beton.
Brak planu B: przed każdym manewrem pomyśl, co zrobisz, jeśli coś pójdzie nie tak. Miej przygotowaną linę rzuconą na keję i osobę z bosakiem na dziobie.
Co jeszcze warto wiedzieć
Paliwo: stacje benzynowe na wodzie są rzadkie. Tankuj z zapasem - na Mazurach łatwo o kłopoty z paliwem, zwłaszcza na mniej uczęszczanych szlakach.
Woda i prąd: w marinach często trzeba płacić za wodę i prąd. Zabierz ze sobą przedłużacz i adapter do gniazda (zwykle 16 A).
Sanitariaty: na Mazurach obowiązuje zakaz spuszczania ścieków bytowych do wód. Korzystaj z toalet w portach lub z przenośnych toalet chemicznych.
Awaryjne noclegi: jeśli nie zdążysz do portu przed zmrokiem, możesz rzucić kotwicę w zatoczce - ale upewnij się, że nie blokujesz toru wodnego i nie cumujesz w rezerwacie przyrody.
Przeczytaj także
Kolejne poradniki, które przygotują Cię do egzaminu na patent żeglarski.